Wykorzystujemy pliki cookies do poprawnego działania serwisu internetowego, oraz ulepszania jego funkcjonowania. Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki internetowej.
Data publikacji: 02.09.2013 A A A
13 świetnych opowiadań!
TOMASZ ŁUKASZEWSKI

Od jakiegoś czasu można dostać w księgarniach wzniowiony zbiór opowiadań Jarosława Grzędowicza "Wypychacz zwierząt". Pokusiłem się o krótką recenzję tej wyjątkowej dla wszystkich fanów twórczości Autora "Pana Lodowego Ogrodu" pozycji i już na wstępie napiszę, że to pozycja warta polecenia.


Zbiór opowiadań "Wypychacz zwierząt" nie składa się z żadnych nowych utworów literackich autora. Każde z opowiadań powstało już jakiś czas temu i ma swoją odrębną historię. Jedno co je łączy to na pewno znakomita ich konstrukcja potwierdzona wciągającymi czytelnika historiami.

 

Zbiór składa się z trzynastu opowiadań oraz posłowia, w którym Autor wyjaśnia, skąd czerpał pomysły. Większość opowiadań to krótkie, kilku stronicowe teksty, ale niektóre z nich to dłuższe opowiadania. Niezależnie od objętości historie wymyślone i napisane przez Grzędowicza czyta się jednym tchem, ich fabuła jest wciągająca, pełna ciekawych opisów, wyrazistych postaci. Wszystko podane jest w prosty i przyjazny dla Czytelnika sposób.

 

O czym pisze autor "Pana Lodowego Ogrodu"? Porusza tematy przeróżne: od podróży w czasie ("Zegarmistz i łowca motyli"), przez rozmowy z duchami ("Hobby ciotki Konstancji"), po okultystyczne praktyki nazistów podczas II wojny światowej nasączone i okraszone światem mitologii germańskiej ("Wilcza zamieć"). Właśnie to ostatnie opowiadanie zrobiło na mnie największe wrażenie. Jest obrazowe, pełne rozmachu, zmiany akcji z zaskakującym zakończeniem. W swoich opowiadaniach Autor zaskakuje nas zresztą pełną mieszanką klimatów. "Buran wieje z tamtej strony" to dla odmiany opowiadanie bardzo kameralne z tajemnicą do rozwikłania, opowiadanie którego w żaden sposób nie można pominąć.

 

Jarosław Grzędowicz ma niezwykłą umiejętność jasnego i pełnego formułowania treści. Dzięki temu w kilku prostych zdaniach potrafi zamknąć tyle bogatej treści, na co innym potrzeba kilka stron tekstu.

 

Po przeczytaniu zbioru opowiadań "Wypychacz zwierząt" żałuję że było ich tak mało. Historie wciągają, wypełniają i często pozostawiają w zamyśleniu. To trzynaście świetnych, bezbłędnie napisanych historii. Polecam gorąco każdemu fanowi fantastyki i nie tylko. w "Wypychaczem zwięrząt" powinna zapoznać się każda osoba, która lubi czytać dobrą literaturę.

Podziel się treścią artykułu z innymi:
Wyślij e-mail
KOMENTARZE (0)
Brak komentarzy
PODOBNE TEMATY
Kim były "Żony SS-manów"?
Spoglądając na historię dostrzegamy głównie najważniejsze ...
„Znam taki kraj, którego ty nie znasz”
Nawet dorośli odkrywają w sobie małego odkrywcę. Dlatego ...
Barbara Hollender, Od Kutza do Czekaja. Wydawnictwo Prószyński i Spółka
Ponad półtora roku musieliśmy czekać na drugi tom esejów ...
Werwolf. Ostatni zaciąg Himmlera
Werwolf należy do tych organizacji powstałych w ramach III ...