Wykorzystujemy pliki cookies do poprawnego działania serwisu internetowego, oraz ulepszania jego funkcjonowania. Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki internetowej.
Data publikacji: 23.01.2014 A A A
Haylie Pomroy "Dieta przyśpieszająca metabolizm"
WALDEMAR KUGLER

Choć zima w pełni to wiele osób patrząc z niepokojem w lustro zaczyna myśleć o sylwetce na wakacje. Jaka będzie? Czy uda mi się zrzucić wagę? Czy starczy mi motywacji i samozaparcia w utrzymaniu diety? Pojęcie gubienia zbędnych kilogramów i pracy nad sylwetką zostało w ostatnich latach spłaszczone tylko do dwóch zjawisk: diety i aktywności fizycznej. Jest jednak ważny element, który łączy te dwie sprawy: jest nim metabolizm. Metabolizm, który pozwala jeść więcej i chudnąć szybciej, jak zachęca zdanie na okładce książki Haylie Pomroy "Dieta przyśpieszająca metabolizm".


Książka osiągnęła duży sukces w Stanach Zjednoczonych. Nie może to dziwić. Kto nie skusiłby się na program odchudzania nie ograniczający wcale posiłków, a wręcz przeciwnie - zwiększający i racjonalizujący ich ilość. Autorka mówi, że "to nie jest książka dla odchudzających się po raz pierwszy. To jest książka dla tych, dla których to ma być ostatnie odchudzanie". Poradnik ten jednak nie jest typową książką o gubieniu wagi i walce ze zbędnymi kaloriami. To podręcznik poznania swojego organizmu, jego potrzeb oraz sieci zależności między poszczególnymi elementami naszego ciała a tym co i kiedy jemy.

 

I rzeczywiście tak jest. Jako osoba aktywna fizycznie z uwagą wczytałem się w pierwszy rozdział, w którym autorka wprowadza czytelnika w tajemniczy świat ludzkiego ciała. Metabolizm, „tytułowy bohater” książki nie bierze się znikąd. Pomroy dokładnie wyjaśnia jaką rolę pełni w organizmie trzustka, nadnercze czy wątroba. Dzięki temu zastanowimy się – ja już to zrobiłem – zanim następnym razem skusi nas soczysta golonka lub smażone w głębokim tłuszczu frytki.

 

Książka pisana była z zamiarem nauczenia Amerykanów dbania o ilość, pory zjadanych posiłków oraz składniki, które wkładają do swoich monstrualnie wielkich lodówek. Cieszy jednak, że tłumaczenie i przypisy tłumacza wyjaśniają zawiłości i pułapki w tekście (często na przykład pojawiają się nazwy amerykańskich produktów – tłumaczka rzetelnie wyjaśnia „z czym to się je”). Zasady odżywiania są na całym świecie takie same, więc książka może odnieść sukces także w naszym kraju.

 

Układ poradnika jest bardzo czytelny. Jak już wspomniałem na początku dowiadujemy się czegoś o naszym ciele, aby zaraz potem dostać praktyczne wskazówki jak komponować posiłki, aby – mimo pozornej kaloryczności – nie szkodziły a pomagały w pozbyciu się wagi. 28-dniowa kuracja podzielona jest na 3 cykle. Każdy cykl omówiony jest osobno i zawiera inne zasady, których należy przestrzegać. Po każdym opisie cyklu następuje krótkie podsumowanie a na końcu książki jako swoisty bonus otrzymujemy garść przepisów na smaczne, pożywne i szybkie w przygotowaniu dania. Jest to niewątpliwie duży plus tej książki.

 

Cały sekret autorki polega na tym, że nie zmusza ona nas do rezygnacji z wielu posiłków, warunkiem osiągnięcia sukcesu nie jest według niej restrykcyjna głodówka lub dieta oparta na jedynym lub dwóch składnikach (słynna dieta kapuściana!). Najlepsze, zarówno dla nas jak i dla naszych żołądków – jest to, że jemy conajmniej 5 zbilansowanych posiłków dziennie, dodajemy do tego trochę ruchu (na szczęście w książce nie zapomina się także o sportowym trybie życia) i w ciągu 28 dni kuracji przestawiamy nasz metabolizm z poziomu „tyję” na poziom „tracę kilogramy”. Według autorki możliwe jest schudnięcie nawet kilkanaście kilogramów w ciągu miesiąca. Bez wyrzeczeń. Bez bólu.

 

Myślicie, że to niemożliwe? Też tak myślałem. Poszukałem jednak informacji o Haylie Pomroy i okazało się, że to autorytet i znana persona w świecie fanatyków zdrowego i co najważniejsze mądrego odchudzania. Myślę więc, że można i warto jej zaufać. Warto też sięgnąć po tą książkę. Połyka się ją w całości, smakuje wyśmienicie i wcale się od niej nie tyje!

Podziel się treścią artykułu z innymi:
Wyślij e-mail
KOMENTARZE (7)
PODOBNE TEMATY
Kim były "Żony SS-manów"?
Spoglądając na historię dostrzegamy głównie najważniejsze ...
„Znam taki kraj, którego ty nie znasz”
Nawet dorośli odkrywają w sobie małego odkrywcę. Dlatego ...
Barbara Hollender, Od Kutza do Czekaja. Wydawnictwo Prószyński i Spółka
Ponad półtora roku musieliśmy czekać na drugi tom esejów ...
Werwolf. Ostatni zaciąg Himmlera
Werwolf należy do tych organizacji powstałych w ramach III ...