Wykorzystujemy pliki cookies do poprawnego działania serwisu internetowego, oraz ulepszania jego funkcjonowania. Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki internetowej.
Data publikacji: 18.03.2014 A A A
"Towiańczycy. Królowie chmur" czyli rozprawa z romantyzmem
TOMASZ CICHOCKI
Fot. Tomasz Cichocki

W Narodowym Starym Teatrze w Krakowie trwa sezon poświęcony Konradowi Swinarskiemu - jego twórczości, ale także niezrealizowanym pomysłom. Idąc tym tropem, w piątek 14 marca odbyła się kolejna premiera: "Towiańczycy. Królowie chmur" Jolanty Janiczak i Wiktora Rubina.


Spektakl na długo pozostanie w pamięci. Warta podkreślenia jest zaskakująca dekoracja autorstwa Mirka Kaczmarka. Był on odpowiedzialny także za efekty wideo, oraz światło w przedstawieniu. Obok dekoracji ważną rolę odegrały także kostiumy, za które odpowiedzialni byli członkowie zespołu Bracia, oraz choreografia autorstwa Cezarego Tomaszewskiego.

 

Wróćmy na chwilę do dekoracji, która przedstawia emigracyjny salon. W jednym kącie pokoju znajduje się fortepian, przy ścianie choinka przypominająca o świętach, a nawet figura konia, którego głowa gdzieś ginie.

 

Poza kostiumami, które powstały z połączenia licznych elementów pamiętających dawne premiery Starego Teatru, uwagę przykuwają też ściany pomieszczenia, w które powbijane są różnorodne narzędzia - śrubokręty, siekiery, szpady, kombinerki, młotki. Sama sztuka opowiada o burzliwym momencie w dziejach Wielkiej Emigracji i romansie Mickiewicza z Kołem Sprawy Bożej.

 

Twórcą Koła Sprawy Bożej był Towiański. Należało do niego wielu wybitnych polskich emigrantów: Adam Mickiewicz, Seweryn Goszczyński, Celina Szymanowska itd. W przedstawieniu pojawiają się także postaci Władysława Mickiewicza, Ksawery Deybel, Rama Gerszona oraz Konrada, który mierzy się z losami swoich poprzedników z Dziadów i Wyzwolenia.

 

Przedstawienie to forma rozliczenia się ze sobą, ze swoim mitem, ze swoją historią osób związanych z Kołem Sprawy Bożej. Twórcy spektaklu próbują odpowiedzieć na pytanie, kim mogą być dla nas dziś ci ludzie, ile z ich myślenia, czucia, tworzenia zostaje w nas? Jak silnie żyją w nas romantyczne mity, których członkowie Wielkiej Emigracji byli poniekąd twórcami i dystrybutorami? Do czego dzisiaj służą idee romantyzmu?

 

W spektaklu wystąpili, wcielając się w postaci: Andrzeja Towiańskiego (Krzysztof Zarzecki), Karoliny Towiańskiej (gościnnie Marta Ścisłowicz), Adama Mickiewicza (Roman Gancarczyk), Celiny Mickiewicz (Katarzyna Krzanowska), Władysława Mickiewicza (Bogdan Brzyski). A w pozostałych rolach zobaczyliśmy: Zygmunt Józefczak, Ewa Kaim, Juliusz Chrząstowski, Michał Majnicz i Mieczysław Mejza.

Podziel się treścią artykułu z innymi:
Wyślij e-mail
KOMENTARZE (0)
Brak komentarzy
PODOBNE TEMATY
Wojownik: premiera już w ten weekend
Teatr Pieśń Kozła we Wrocławiu zaplanował premierowe spektakle ...
23. Międzynarodowe Spotkania Teatrów Tańca
Głównymi bohaterami tegorocznej edycji festiwalu będą artyści ...
24. Konfrontacje Teatralne
Trwa 24. edycja Konfrontacji Teatralnych. Przed nami tydzień ...
„Imię” w Teatrze Studio Buffo
W Teatrze Studio Buffo na stałe zagościła inscenizacja francuskiej ...