Wykorzystujemy pliki cookies do poprawnego działania serwisu internetowego, oraz ulepszania jego funkcjonowania. Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki internetowej.
Data publikacji: 13.10.2014 A A A
Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o kinie ale nie wiecie, kogo zapytać.
Magda Rataj-Kugler
Materiał prasowy

Czy Polakom potrzebna kolejna książka o rodzimej kinematografii? Czy dowiemy się o ludziach kina czegoś więcej, niż podają nam plotkarskie serwisy i branżowe portale internetowe? Czy polscy reżyserzy skrywają jeszcze jakąś tajemnicę? Na wszystkie te pytania odpowiadam: tak, tak tak! Barbara Hollender i Wydawnictwo Prószyński i s-ka tuż przed rozpoczęciem kolejnej edycji  Festiwalu w Gdyni sprawili ogromną niespodziankę miłośnikom kina. Autorka podkreśla, że od początku chciała, by to była książka o Polsce. Ale mimo że w całości poświęcona jest reżyserom polskiego pochodzenia, to jednak  tło opowieści o nich jest o wiele bardziej barwne. W arcyciekawych, krótkich szkicach ukryła bowiem pani krytyk malutkie ślady, po których jak po nitce do kłębka docieramy do istoty kina światowego. Pojawiają się tu zatem nazwiska Antonioniego, Viscontiego, Bergmana, Buñuela, Toma Tykwera i wielu, wielu innych postaci, które odegrały bardzo różne role w życiu Wajdy, Morgensterna, Zanussiego czy Skolimowskiego. O ludziach kina z naszego podwórka nie można pisać nie ujmując ich w szerszym kontekście kina światowego, dlatego książka Barbary Hollender, człowieka kina, stała się erudycyjną, prawdziwie humanistyczną opowieścią.


Autorka nie ogranicza się do suchych not biograficznych, bo w większości przypadków dane jej było spotkać się z reżyserami osobiście; na szczęście nie były to też tylko celowe spotkania-wywiady, od których czujemy już lekki przesyt. Każdy szkic posiada własną historię i nurt – czasem jest w nich więcej biografizmu, czasem anegdotyzmu rodem z Vasariego, czasem analizy twórczości, trafnych i cennych myśli o konkretnym filmie bądź zjawisku filmowym. Z każdej tej opowieści wyłania się jednak człowiek – nie demiurg w wymiarze platońskim, ale właśnie człowiek, któremu los zesłał to szczęście bądź utrapienie wykonywania zawodu reżysera. Dziennikarka dyskretnie operuje faktami  – nie znajdziemy tutaj rozbebeszania prywatności reżyserów. Gdy pisze o długotrwałej chorobie Żebrowskiego, nie wymienia jej nazwy. Okoliczności powstania krytykowanej ekranizacji Ferdydurke pozbawia własnego komentarza, podobnie jak i milczy na jej temat, pozwalając mówić tylko reżyserowi, Skolimowskiemu. Jako krytyk, wzięła sobie do serca radę Tadeusza Sobolewskiego, który powiadał: „Krytyk powienien być z filmem, a nie przeciwko filmowi”. Tę maksymę czuć też na kartach jej książki, co ucieszy tych, którzy dość już mają powszechnie panującej mody na obnażanie i – mówiąc współczesnym językiem internetu – hejtowanie.

 

Barbara Hollender dokonała rzeczy karkołomnej – z listy 90 nazwisk ważnych dla niej reżyserów zmuszona był wybrać jedynie trzydzieści , które ostatecznie pojawiły się w książce. I rzeczywiście, pozostaje pewien niedosyt, nie tylko w obrębie całego tomu, ale również konkretnych szkiców: bo można było napisać więcej, zanalizować głębiej, przytoczyć liczniejsze anegdoty…Pytanie jednak, czy wtedy nie zamieniłoby się ta płynna opowieść w nudne monografie, których pełno w bibliotekach i na księgarskich półkach? W moim odczuciu te historie są tylko zaczątkiem: nie tylko do obiecywanej przez panią Hollender kontynuacji, ale przede wszystkim do własnych poszukiwań. Nazwiska pisarzy, filozofów, psychologów; historyczne fakty, dziejowe wydarzenia; tytuły filmów polskich i zagranicznych. Trzeba wysilić umysł, wyciągnąć na światło dzienne wiedzę, którą posiadamy, ale dawno jej nie odkurzaliśmy, bo ta książka z pewnością przewietrza głowę. Po jej przeczytaniu z pewnością otrzemy usta ze smakiem, ale i poprosimy o dokładkę, na którę osobiście z niecierpliwością oczekuję.

Podziel się treścią artykułu z innymi:
Wyślij e-mail
KOMENTARZE (0)
Brak komentarzy
PODOBNE TEMATY
Kim były "Żony SS-manów"?
Spoglądając na historię dostrzegamy głównie najważniejsze ...
„Znam taki kraj, którego ty nie znasz”
Nawet dorośli odkrywają w sobie małego odkrywcę. Dlatego ...
Barbara Hollender, Od Kutza do Czekaja. Wydawnictwo Prószyński i Spółka
Ponad półtora roku musieliśmy czekać na drugi tom esejów ...
Werwolf. Ostatni zaciąg Himmlera
Werwolf należy do tych organizacji powstałych w ramach III ...