Wykorzystujemy pliki cookies do poprawnego działania serwisu internetowego, oraz ulepszania jego funkcjonowania. Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki internetowej.
Data publikacji: 05.03.2016 A A A
OŻYWCZA DAWKA MARTWEGO JĘZYKA
INFORMACJA PRASOWA

Rok po premierze znakomicie przyjętej „Burdubasty” do księgarń trafia jej kontynuacja „Burdubasta bis”. To nowa porcja łacińskich sentencji z humorem i werwą wyjaśnionych przez Stanisława Tekieliego. Spotkanie premierowe z udziałem autora poprowadzi Michał Ogórek. Zapraszamy 10 marca o godz. 18.30 do warszawskiej księgarni Moda na czytanie (Dom Braci Jabłkowskich, ul. Bracka 25). Wstęp wolny.


W książce znajdziemy 313 przysłów, zwrotów i terminów łacińskich. Przeczytamy o rzymskich zabobonach i antycznych zwyczajach. To propozycja dla erudytów z dużym poczuciem humoru, którzy cenią do tego mowę wiązaną – rekomenduje profesor Jerzy Bralczyk. –  Te trzy zalety chętnie sobie przypisujemy, ale co jakiś czas powinniśmy sprawdzać, czy zasłużenie.

 

Autor Stanisław Tekieli za cel postawił sobie przełamanie niechęci współczesnych Polaków do łaciny. Robi to w najlepszy możliwy sposób, czyli przez zabawę. Lektura „Burdubasty” nie ma w sobie nic z wykładu. To skrząca dowcipem pogadanka zapaleńca, który o łacinie wie wszystko i który z pasją dzieli się wiedzą. Wstępem do omówienia kolejnych sentencji są zabawne wierszyki. Stanisław Tekieli radzi czytać je na głos. 
W pierwszej części „Burdubasty” sięgał przede wszystkim do antycznych korzeni. Wyjaśniał czym jest licentia poetica, zdradzał co naprawdę powiedział Juliusz Cezar na łożu śmierci, opisywał skąd się wzięło powiedzenie „pecunia non olet”. W „Burdubaście bis” spora część łacińskiej frazeologii pochodzi z czasów poklasycznych, aż po nam współczesne. Dowiemy się między innymi, że zwrot „Cicer cum caule” nie ma 70 lat i wymyślił go Julian Tuwim. Odkryjemy, co łączy benedyktynów z rugbistami. Przekonamy się, że termin „mól książkowy” wywodzi się od hulaki, rozpustnika, utracjusza, ale także smakosza.

 

Atutem książki wydanej przez Poradnię K jest także wyjątkowa dbałość o szatę graficzną i wspaniałe kolaże autorstwa Agnieszki Żelewskiej. Na okładce zobaczymy tytułowego burdubastę, czyli osła. – Burdubasta to jedno z bardziej niesamowitych łacińskich słówek, o niejasnym, choć niewątpliwie plebejskim pochodzeniu – wyjaśnia Stanisław Tekieli. – Oznacza starego, zdychającego osła lub też, prześmiewczo, podstarzałego gladiatora, niezbyt już radzącego sobie z bronią. Jego stan przypomina kondycję dzisiejszej, stojącej nad grobem łaciny – ale w naszej mocy jest trochę przedłużyć poczciwej bestii życie. Jak? Niezwykle prosto: otwórzmy się na ten piękny język, a celne powiedzonka i maksymy dzięki towarzyszącym im wierszykom same powinny powskakiwać nam do głowy.

Podziel się treścią artykułu z innymi:
Wyślij e-mail
KOMENTARZE (0)
Brak komentarzy
PODOBNE TEMATY
Jeszcze bogatszy program. Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie®
Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie® zbliżają się ...
Olga Hund laureatką Nagrody Gombrowicza
Olga Hund, autorka książki „Psy ras drobnych”, została ...
Rozpoczyna się XVI Festiwal Kultury Żydowskiej Warszawa Singera
Już po raz szesnasty ożywi letnią Warszawę i powita wracających ...
30. Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier w Łodzi
Jubileuszowa 30. edycja Międzynarodowego Festiwalu Komiksu i ...