Wykorzystujemy pliki cookies do poprawnego działania serwisu internetowego, oraz ulepszania jego funkcjonowania. Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki internetowej.
Data publikacji: 18.02.2019 A A A
Ale pinkno ta piosynka była: Kobiece pieśni z podradomskiej wsi
red.
Rozalia Pokorska i jej babcia

Cztery pokolenia śpiewających kobiet z niewielkiej wsi Potkanna na jednym, niezwykłym koncercie. Rozalia Pokorska sięgnie do rodzinnych korzeni, reinterpretując pieśni z prawdziwego zagłębia muzyki tradycyjnej.


Rozalia Pokorska wychowała się w maleńkiej podradomskiej wsi Potkanna. W rodzinie, w której od zawsze obecna była muzyka. Przed wojną i w latach powojennych dziadek stryjeczny grał w znanej w całej okolicy Kapeli Foktów. Jak wspomina:

 

- Potkanna mojego dzieciństwa to życie zestrojone z rytmem natury: to praca przy gospodarce i proste gesty, to żywe słowa i modlitwa, to wesela z oberkami, zachwyt przyrodą i wierzenia magiczne budzące strach przemieszany z fascynacją. W takim właśnie organicznym kontekście w naturalny sposób chłonęłam i przyswajałam pieśni – od mamy, babci i cioci. Okazało się jednak, że pieśń to twór niezwykle delikatny i ulotny… W wieku 16 lat ruszyłam z Potkanny w świat – szukać szczęścia, pracy i wykształcenia w mieście, jak wielu mieszkańców wsi przede mną. Po latach, kiedy pewnego razu odwiedziłam swój rodzinny dom, w rozmowach z mamą i babcią z żalem odkryłam, że wiele naszych dawnych pieśni zdążyło zatrzeć się nam w pamięci. Moment ten natchnął mnie do podjęcia próby uratowania od zapomnienia tej cząstki własnej biografii, która jest prawdziwą skarbnicą wspomnień…

 

Rozalia nie jest jedyną przedstawicielką rodziny, która podtrzymuje muzyczną tradycję. Jej 7-letnia siostrzenica występuje w zespole sławnej pieśniarki ludowej Marii Siwiec. Poszukiwania artystyczne Rozalii mają jednak wyjątkowy charakter. Będzie się o tym mogła przekonać publiczność specjalnego koncertu w warszawskim Domu Zabawy i Tańca DZiK:

 

- Mój występ będzie łączył elementy spektaklu, słuchowiska i recitalu – wypełnią go śpiewane w gwarze pogranicza Mazowsza pieśni, które towarzyszyły mi w dzieciństwie, jak również nagrania wypowiedzi i śpiewów mojej mamy i babci, które zarejestrowałam na dyktafonie. Ten dialog pokoleń będzie dopełniany improwizowanymi komentarzami, wygrywanymi na flecie przez znakomitą instrumentalistkę, kompozytorkę i animatorkę życia muzycznego, Maję Miro-Wiśniewską.

 

Rozalia na co dzień studiuje w Szkole Aktorskiej Haliny i Jana Machulskich w Warszawie. Wcześniej ukończyła krakowską szkołę teatralną Lart StudiO. Współpracuje z Teatrem 52 Hz. Projekt pod hasłem "Ale pinkno ta piosynka była" to dla niej okazja do poszerzenia spektrum artystycznego o najbardziej osobiste, często zapisane w genach, dźwięki, wspomnienia, emocje:

 

- Tytuł występu, „Ale pinkno ta piosynka była”, zaczerpnęłam z wypowiedzi mojej mamy i babci. Fraza ta odsyła do motywu przewodniego całego przedsięwzięcia: do tamtej chwili, kiedy z zakamarków naszych pamięci próbowałyśmy wspólnie wydobyć dźwiękowe perełki. Te pieśni do niedawna krążyły w mojej rodzinie, dając nam otuchę, poczucie wspólnoty, wesołość i zapomnienie, wprowadzając do codziennego życia ożywczy pierwiastek niezwykłości. Chciałabym, by całość ułożyła się w opowieść o wielopokoleniowej kobieciej solidarności, o poetyckości wiejskiej mowy i potędze śpiewnych dźwięków, które wyrażały całe spektrum emocji, od rubasznej wesołości po wzruszenie, zachwyt i cudowność. Można więc powiedzieć, że tak jak kiedyś ruszyłam z Potkanny w świat, tak dziś wracam ze świata do Potkanny, by odzyskać cząstkę swojego dziedzictwa i swojej tożsamości.


Koncert odbędzie się 19 lutego o godz. 20.00. Więcej informacji na profilu Facebookowym wydarzenia.

Podziel się treścią artykułu z innymi:
Wyślij e-mail
KOMENTARZE (0)
Brak komentarzy
PODOBNE TEMATY
Henry No Hurry wyrusza w trasę po schroniskach górskich!
Ekipę Wawrzyńca Dabtowskiego spotkacie na przełęczach górskich ...
Pamiętamy '44: zapowiedź płyty Michała Urbaniaka "For Warsaw With Love
For Warsaw with love to tytuł płyty Michała Urbaniaka, która ...
MUSIC WITH NO BORDERS
"Music with No Borders” to wyjątkowe wydarzenie, które odbędzie ...
DESTROYERS wraca na Śląsk po ponad 25 latach!
Destroyers to zespół, który szczyt popularności przeżywał ...