Wykorzystujemy pliki cookies do poprawnego działania serwisu internetowego, oraz ulepszania jego funkcjonowania. Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki internetowej.
Data publikacji: 30.03.2020 A A A
Dowody na stół, czyli dlaczego warto czytać książki o nauce
Mira Jankowska / Artykuł sponsorowany

„Dla prawdziwego naukowca (…) nic w biologii nie ma sensu, jeśli nie jest rozpatrywane w świetle dowodów” – te słowa kończą książkę Jonathana Wellsa Ikony ewolucji. Nauka czy mit? wydaną niedawno przez Fundację En Arche. Wells, amerykański biolog, przedstawia w niej krytyczną analizę dziesięciu najczęściej podawanych przykładów świadectw empirycznych, które w powszechniej opinii potwierdzają darwinizm.


Mogłoby się wydawać, że takie rozważania nie mają większego znaczenia dla przeciętnego zjadacza chleba, który po pierwsze niekoniecznie interesuje się embriologią czy paleontologią, a po drugie przyjmuje za pewnik treści podawane w podręcznikach akademickich oraz w książkach naukowych. Także te dotyczące teorii Darwina, zgodnie z którą życie na Ziemi rozwinęło się z prostych form na drodze doboru naturalnego.

 

Tymczasem Wells zwraca uwagę na fakt, że rozwój nauki i kolejne odkrycia, zwłaszcza w obszarze nauk przyrodniczych, zmuszają nas - czy raczej powinny - do zweryfikowania treści przyjętych dziś za pewniki.

 

Z tego też powodu na stronach Ikon ewolucji przywołuje on poszczególne przykłady świadectw rzekomo potwierdzających teorię Darwina i kwestionuje je odwołując się do nowszych badań naukowych.

 

W książce spotykamy się z takimi ikonami - czyli powszechnymi przykładami mającymi potwierdzać ewolucyjne powstawanie coraz bardziej zorganizowanego życia - jak eksperyment Millera-Ureya przywołujący jakoby „pierwotną atmosferę, jaka panowała na pierwotnej Ziemi” (s. 27) czy z ideą drzewa życia, które przedstawiało według Darwina pochodzenie wszystkich organizmów żywych „od jakiejś wspólnej formy wyjściowej” (s. 44). Wells kontestuje ikonę homologii kończyn kręgowców, głębszego pokrewieństwa strukturalnego, niejako „prototypowego organizmu” (s. 67), nie zgadza się również z twierdzeniem, że embriony przedstawione na rycinach Haeckla „potwierdzają wspólne pochodzenie ludzi i kręgowców” (s. 86), ani też z najważniejszym, jak twierdzą niektórzy, twierdzeniem kojarzonym z teorią Darwina, zgodnie z którym człowiek posiada zwierzęcy rodowód.

 

Wells robi to w sposób naukowy, odwołując się do dwudziestowiecznych badań i eksperymentów z obszaru nauk biologicznych i paleontologicznych, dokumentując swoje wywody wynikami wielu odkryć. Ikony ewolucji są wręcz przesycone rozmaitymi odniesieniami bibliograficznymi, co pokazuje erudycyjną wiedzę Autora. Nic zresztą dziwnego, Jonathan Wells ma dwa doktoraty, jeden z zakresu badań religijnych (Yale University), a drugi z biologii molekularnej i komórkowej obroniony w 1994 roku na University of California w Berkeley. Pracował również jako wykładowca embriologii na California State University, a potem objął posadę kierownika laboratorium medycznego w Fairfield. Dołączył też do Centre for Science and Culture – ośrodka należącego do Discovery Institute. Mimo, że książka jest przepełniona wieloma świadectwami naukowymi, czyta się ją jak książkę sensacyjną, gdyż co krok natykamy się na zwrot akcji i – jakby to powiedział Hitchcock - na suspens.

 

Ikony ewolucji ukazały się w ramach Serii Inteligentny Projekt wydawanej przez fundację En Arche. Jej celem jest promowanie i rozwój nauki oraz szerzenie nowych odkryć i wiedzy, zwłaszcza związanej z powstawaniem Wszechświata, pochodzeniem i rozwojem życia. Fundacja zapowiada pojawienie się kolejnej książki Darwin przed sądem, którą już niebawem będzie można nabyć na stronie internetowej www.enarche.pl. Jej autorem jest  Phillip E. Johnson, amerykański profesor prawa i jeden z założycieli Ruchu Inteligentnego Projektu.
Strona internetowa Fundacji jest szczególnie warta polecenia. Oprócz informacji dotyczącej kolejnych zamierzeń wydawniczych można dowiedzieć się z niej sporo na temat działalności tej organizacji, wziąć udział w konkursach naukowych czy uzyskać grant, będąc studentem lub doktorantem. Można też zacząć współpracę indywidualną, bo drzwi Fundacji są otwarte dla naukowców. En Arche wspiera także jednostki naukowe w Polsce (vide sprezentowany wydziałowi biologii i nauk przyrodniczych UKSW super zaawansowany technologicznie elektroniczny mikroskop).

 

Co więcej, Fundacja ma też drugą stronę internetową www.wp-projektu.pl. Tę poświęca wyłącznie teorii inteligentnego projektu (ID, Inteligent Design). Zgodnie z tym ujęciem pewne struktury w przyrodzie wykazują znamiona zaprojektowania. Na tej stronie można się zetknąć ze szczegółowym wyjaśnieniem zagadnień związanych z tą teorią, a także podanymi w interesującej formie merytorycznymi odpowiedziami na krytyczne zarzuty wobec niej. Teoria ID, jak każda teoria w nauce, ma bowiem swoich zwolenników i przeciwników.
A wracając do Ikon ewolucji Wellsa, chociaż mija dwadzieścia lat od jej premiery na rynku amerykańskim, książka ta nadal porusza i stanowi poważny wkład w rozwój i uprawianie nauki. Może dlatego, że – jak pisze Autor – „Cechą wyróżniającą i największą cnotą nauk ścisłych, jak się przekonujemy, jest poleganie na dowodach. Ktoś, kto wychodzi od z góry przyjętych założeń i przeinacza dowody, żeby je dopasować do założeń, działa wbrew zasadom nauki” (s. 213). Ta przestroga ostrzega nas przed próbami wykorzystywania wiedzy do celów ideologicznych. Dlatego żądajmy dowodów i czytajmy wartościową literaturę popularnonaukową.

Podziel się treścią artykułu z innymi:
Wyślij e-mail
KOMENTARZE (5)
POLECAMY TEMATY
ZNAMY ZWYCIĘZCÓW NESPRESSO TALENTS 2020
Finał pierwszej polskiej edycji konkursu filmowego Nespresso ...
Billie Eilish. Droga do gwiazd. Nieoficjalna biografia
BILLIE EILISH to fenomen. Do osiemnastego roku życia zdobyła ...
11. American Film Festival: Ameryka i Amerykanie jakich nie znamy
Program dokumentalny tegorocznego American Film Festival jak ...
"Wilk" – nowy singiel Pawła Tura
Singiel Wilk to kolejny utwór Pawła Tura zapowiadający jego ...