Wykorzystujemy pliki cookies do poprawnego działania serwisu internetowego, oraz ulepszania jego funkcjonowania. Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki internetowej.
Data publikacji: 10.12.2013 A A A
Smutki tropików premierą festiwalu Boska Komedia
MATEUSZ PAKUŁA. Źródło: materiał prasowy
Fot. Tomasz Wiech. Źródło: materiał prasowy

W niedzielę odbyła się premiera spektaklu Boskiej Komedii, powstałego w kolaboracji z Łaźnią Nową, czyli Smutków tropików w reżyserii Pawła Świątka. Ci, którym udało się zobaczyć oblegane dosłownie przedstawienie, muszą zgodzić się ze stwierdzeniem, że tekst Mateusza Pakuły w zabawny, ironiczny i inteligentny sposób podważa stereotypy kulturowe na temat egzotycznych światów i miejsc.


Grający w Smutkach… rewelacyjni młodzi aktorzy: Małgorzata Gorol, Marek Hucz, Martyna Krzysztofik, Zuzanna Skolias, Łukasz Stawarczyk i Rafał Szumera, ubrani w odrealnione, absurdalne kostiumy Julii Kornackiej, imponują swoją sprawnością techniczną i warsztatową, z niesamowitą prędkością i intensywnością wypowiadając kolejne kwestie. Postacie, w jakie się wcielają zabierają widzów w szaloną podróż nie tylko po najbardziej ikonicznych i modnych krajach typu Tajlandia, ale ośmieszają jednocześnie miałkość i płytkość trendów zgodnie z którymi „im bardziej kulturowo odlegle, tym lepiej”.

 

Świątek i Pakuła rozprawiają się również z kolonialną wyższością Europy, pokazując mity narosłe wokół jej ekonomicznej i kulturowej dominacji. Podobnie postępują z USA i amerykańskością, ujętymi tutaj jako pewnego rodzaju konstrukcje ideologiczne, wyznaczające dynamikę i sterujące naszymi powszechnymi wyobrażeniami o świecie. Twórcy spektaklu odwołują się do pism Claude’a Lévi-Straussa, ale również czerpią garściami z kultury popularnej, wplatając w narracje scenicznych postaci motywy z hollywoodzkich filmów, slapstickowe gagi czy bardziej liryczne monologi, jakie okazują się jedynie elementami absurdalnej gry. Tym samym podróż, w jaką zbierają widzów wiedzie już nie tyle nawet przez realne, fizycznie istniejące miejsca, co staje się bardziej szaloną wędrówką poprzez metaforyczne krajobrazy współczesnej cywilizacji.

 

Zobaczcie koniecznie!

Podziel się treścią artykułu z innymi:
Wyślij e-mail
KOMENTARZE (0)
Brak komentarzy
PODOBNE TEMATY
Wojna polsko- ruska: Nie ma róży bez ognia /recenzja spektaklu/
Bez Silnego? Bez osiedla? Bez… facetów? Spektakl Pawła Świątka ...
W Teatrze WARSawy rusza SPOŁECZNA SCENA DEBIUTÓW
22 marca w Teatrze WARSawy zainauguruje Społeczna Scena Debiutów, ...
Sol Invictus: Siostry Barabas idolkami Narodu?
Spirytystki- szansonistki w pojedynku o władzę. 9 marca ...
Wojna polsko- ruska: Silne kobiety opowiadają o Silnym (wywiad)
Głośny debiut Doroty Masłowskiej na scenie teatralnej. Bez ...