Wykorzystujemy pliki cookies do poprawnego działania serwisu internetowego, oraz ulepszania jego funkcjonowania. Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki internetowej.
Data publikacji: 29.06.2015 A A A
Sukces polskiego reżysera w Izraelu
Kinga Szafruga
fot. MATERIAŁ PRASOWY

W czerwcu br. podczas festiwalu operowego odbywającego się u stóp twierdzy Masada w Izraelu pojawił się polski akcent. Pracujący od lat za granicą reżyser Michał Znaniecki wystawił spektakl „Carmina Burana”, do którego zaangażował czterdzieści osób z Polski, w tym m.in. dwoje choreografów: Elżbietę Szlufik-Pańtak i Grzegorza Pańtaka oraz zespół taneczny z Kielc.


Zrealizowaną z rozmachem inscenizację obejrzała ponadsześciotysięczna międzynarodowa publiczność, bo na organizowany od 2010 roku przegląd spektakli zwany operą na Masadzie przybywają do Izraela miłośnicy tego typu widowisk z całego świata.

 

Michał Znaniecki, reżyser cieszący się międzynarodową renomą, już po raz drugi wystawił tam swoje dzieło. W zeszłym roku na tej niezwykłej, specjalnie wzniesionej na pustyni scenie, na tle majestatycznych gór i pod rozgwieżdżonym niebem, które współtworzą scenografię, wyreżyserował „Traviatę” Verdiego. W tym roku zaprezentował „Carminę Buranę” Carla Orffa, jedno z najpopularniejszych dzieł chóralnych XX wieku oparte na średniowiecznym zbiorze pieśni i wierszy. Zostało przyjęte z ogromnym entuzjazmem, a Michałowi Znanieckiemu zaproponowano wyreżyserowanie w przyszłym roku aż dwóch produkcji: „The Creation” i „Samson et Dalila”.

 

Wystawianie oper w otwartej przestrzeni to dla polskiego reżysera nie pierwszyzna. Można powiedzieć, że wyspecjalizował się w megawidowiskach, które prezentował m.in. na wyspach, w parkach czy na stadionach. Polska publiczność miała okazję je oglądać we Wrocławiu, gdzie w latach 2007-2012 zrealizował w plenerze „Napój miłosny” Donizettiego, „Otella” i „Bal maskowy” Verdiego oraz „Turandota” Pucciniego.

 

Spektakle polskiego reżysera są wystawiane na scenach operowych całego świata, w tym we Włoszech, Francji, w Irlandii, Hiszpanii, Polsce, Argentynie, Urugwaju i na Kubie. Michał Znaniecki współpracuje z wybitnymi artystami, m.in. z Placido Domingo, José Curą, Loriną Maazelem, Piotrem Beczałą, Mariuszem Kwietniem. Oprócz oper reżyseruje też spektakle dramatyczne, musicale i happeningi.

 

Najmłodszy reżyser debiutujący w La Scali

 

Michał Znaniecki to twórca wyjątkowy. Jeszcze podczas studiów na uniwersytecie w Bolonii został asystentem znanego pisarza i filozofa Umberto Eco. Reżyserii uczył się w Mediolanie u samego Giorgio Stehlera. By zarobić na życie, pracował jako bileter w La Scali, a przy okazji uważnie podpatrywał, co się dzieje podczas prób. Miał zaledwie 24 lata, gdy spektaklem opartym na muzyce Monteverdiego zadebiutował na tej jednej z najsłynniejszych scen operowych świata – jest najmłodszym reżyserem, który mógł w tym szacownym gmachu zaprezentować swój talent.

 

Dziś ma w dorobku około dwustu przedstawień. Sięgał nie tylko po bardzo znane dzieła operowe, ale po też utwory nieznane, które sam odkrywał. Z pasją i benedyktyńską cierpliwością wyszukiwał je w bibliotekach włoskich konserwatoriów i tamtejszych antykwariatach.

 

Jego inscenizacje są uznawane za współczesne. Można w nich odnaleźć zabawę konwencjami i nawiązania do malarstwa, literatury czy filmu. Reżyser ogromną wagę przywiązuje do wierności autorowi. Dlatego, jak podkreśla w wywiadach, nad spektaklami pracuje analitycznie. Bardzo dokładnie analizuje libretto, by uniknąć pułapki, jaką stanowią „tradycyjne interpretacje, które często sprowadzają nas na manowce”.

Podziel się treścią artykułu z innymi:
Wyślij e-mail
KOMENTARZE (0)
Brak komentarzy
PODOBNE TEMATY
CeZik powraca z nowym singlem!
Cezik powraca z nowym singlem i płytą. Piosenka nazywa się ...
Święto jazzu we Wrocławiu
Przed nami święto jazzu we Wrocławiu! 16 listopada rusza Jazztopad ...
RAWA BLUES FESTIVAL Z EUROPEJSKĄ NOMINACJĄ!
Śląski festiwal znalazł się w gronie nominowanych do tegorocznych ...
Jesień brzmi muzyką – VI Fetting Festiwal
Zbliża się ten moment w roku, gdy w Baranowie możemy posłuchać ...