Wykorzystujemy pliki cookies do poprawnego działania serwisu internetowego, oraz ulepszania jego funkcjonowania. Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki internetowej.
Szukaj
Znaleziono pozycji: 113
Wybierz dział:

Recenzje
Stefan Kisielewski: Materii pomieszanie
Data publikacji: 11.09.2014

Oszałamiające, porywające i niezwykłe ciekawe są felietony popularnego Kisiela. Do tego zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Szczególnie interesujące wydają się być  te, wydane ostatnio przez wydawnictwo Prószyński i ska. Dobierając tematykę bowiem, bardzo zróżnicowaną i oryginalną, jak na autora, Kisielewski ma pełne pole do popisu. W „Materii Pomieszanie” felietonista zajmuje się podróżami oraz literaturą, czyli tematami, które pojawiały się na łamach Tygodnika Powszechnego, ale niekoniecznie były głównym kanonem jego kolorowych wypowiedzi.

Ocalony z Treblinki
Data publikacji: 02.09.2014

Jak opowiadać o Zagładzie to wprost, pozbawionym ozdobników i eufemizmów językiem, którego szczerość i brutalność oddaje to, co w obozach śmierci naprawdę się działo. Przykładem historii napisanej w taki sposób jest książka Jechiela Rajchmana „Ocalałem z Treblinki”. Wspomnienia autora dotyczą jego losów w latach 1942-1943, podczas których przebywał w Vernichtungslager Treblinka.

Przystanek Barcelona
Data publikacji: 22.08.2014

Barcelona stała się modna. Zawsze odwiedzały ją tłumy, ale jeszcze nigdy nie mówiło i nie pisało się o tym mieście tak dużo. Wysyp tanich linii lotniczych, z których prawie każda oferuje sporo lotów do Katalonii, skutkuje tym, że Rambla pęka w szwach, a w księgarniach leżą stosy przewodników.

Zakochają się w niej zarówno dzieci jak i rodzice!
Data publikacji: 21.08.2014

Dostępna obecnie w księgarniach literatura dziecięca dzieli się na kilka rodzajów: literatura sięgająca do „źródeł” jak wznowienia elementarzy, literatura „disneyowska” lub – o zgrozo – literatura sięgająca do dzisiejszych popkulturowych wzorów i postaci (począwszy od Angry birds aż po Hannah Montana itp.). Wydana w Warszawskiej Firmie Wydawniczej książka Michała Jankowskiego „Dzieciaki zwierzaki” czerpie zdecydowanie ze źródeł polskiej literatury dziecięcej. Nie różni się zbytnio od klasycznych dziecięcych książek autorstwa Danuty Wawiłow czy Marii Konopnickiej.

Kupa kultury
Data publikacji: 01.07.2014

Leszek Bugajski, jeżeli wierzyć okładce i reklamom „Kupy kultury”, wydaje się być kulturowym guru lub co najmniej alfą i omegą. Chwali go Janusz Głowacki („Mijają lata a Leszek Bugajski ciągle pisze i błyskotliwie, i mądrze”) i Andrzej Mleczko („Mogę autorytatywnie stwierdzić , że Leszek cały czas się rozwija. Szkoda tylko, że polska kultura się zwija”). On sam odpłaca się wyżej wymienionym tym samym, stawiając ich za wzór osób trzymających poziom  w tyglu polskiej kultury, pełnej sezonowych gwiazdek i pop- kulturalnej papki. Zresztą, czytając eseje Bugajskiego  odczuwamy dysonans, rozdwojenie jaźni. Czy autor jest zwolennikiem ciągłej tak zwanej kultury masowej, czy czuje się w obowiązku piętnować jej wady? Po przeczytaniu książki, nie jestem ani bliżej, ani dalej odpowiedzi. Ale to paradoksalnie może być zaleta, nie wada. Książka otwiera umysły, nie ma ambicji porządkowania wiedzy i otaczającego świata, pozwala zostawić czytelnika z wieloma pytaniami i rozważaniami.

Polska na wycieczkę
Data publikacji: 25.06.2014

Sezon urlopowy nabiera tempa, Polacy coraz częściej doceniają istnienie długich weekendów i starają się wykorzystać każdą chwilę aby naładować akumulatory. Portale społecznościowe pełne są zdjęć Polaków z wycieczek za miasto. Polacy zaczynają doceniać nieznane dotąd zakątki kraju. I cegiełkę w tej popularyzacji dokłada wydawnictwo Burda National Geographic Polska. Zgodnie ze znaną maksymą „cudze chwalicie, swego nie znacie” postanowiło rękoma Dariusza Jędrzejowskiego przybliżyć Polskę lokalną, tą mniej znaną. Odwiedzaną tylko przez wycieczki szkolne czy zapalonych miłośników historii. Teraz także my mamy okazję udać się na wycieczkę śladami zamków, pałaców czy urokliwych miasteczek bez zgiełku i nadmiaru turystów. National Geographic po raz kolejny pokazuje, że ceni sobie także spokojniejszą turystykę lokalną. I chwała im za to.

Wywiady
Recenzje
Relacje z imprez
Pod naszym patronatem